Przejdź do głównej zawartości

Eryk Edwardsson - Pamiętnik lesbijki

Nie  byłam do końca przekonana czy odnajdę się w tej historii. Nie z powodu uprzedzeń - po prostu nie czytałam jak dotąd niczego podobnego i nie byłam pewna czego się spodziewać. Czy to, na co się nastawiłam sięgając po Pamiętnik lesbijki to to, co znalazłam? 

Natalia jest studentką socjologii. Ma problemy z nawiązywaniem kontaktów społecznych i niewielu znajomych. Jej jedyna przyjaciółka Patrycja właśnie znalazła chłopaka przez co nasza bohaterka czuje się opuszczona. Natalia zawiera nową znajomość z koleżanką z roku, która jej imponuje. Dziewczyna wprowadza ją  świat swojej subkultury oraz uzmysławia jej, że uczucia które żywi względem Patrycji to coś więcej niż przyjaźń. Do dziewczyny dociera dotąd tłumione uczucie do przyjaciółki. Próbując oswoić tę myśl otwiera się przed Patrycją, jednak reakcja  przyjaciółki nie daje szans na marzenia o związku. Dziewczyna co raz bardziej wycofuje się z życia społecznego i zaczyna przejawiać niepokojące zachowania.


Nie polubiłabym się z główną bohaterką. Była dla mnie w każdym aspekcie "zbyt' - egocentryczna, wyniosła, przekonana o własnej inteligencji i krytyczna w stosunku do innych. Ona też by mnie nie polubiła, swoją osobą zapewne prezentowałabym to, czym ona gardzi. Nie wzniosłam się na taki poziom samopoznania jak ona i cóż, raczej nie zamierzam. Tym bardziej doceniam fakt, że autorowi udało się dosłownie wciągnąć mnie w fabułę. Widziałam świat oczami całkiem odmiennymi od moich i mimo tego, że nie podobał mi się sposób postrzegania Natalii, to w pewien sposób mnie fascynował.

Co do wątku homoseksualizmu - stopniowe przyswajanie sobie faktu odmienności seksualnej przez bohaterkę nakłada się na desperackie próby narzucenia Patrycji swojej miłości. Odrzucenie prowadzi do pogłębiającego się zawężenia w postrzegani rzeczywistości i smutnego finału. Język  zwłaszcza w momentach kiedy nasza bohaterka zanurza się w swoich myślach bywa przyciężki, jest w nim trochę socjologicznej terminologii jednak nie na tyle, by jakoś specjalnie przeszkadzało to w odbiorze. Kontrastuje on z wulgarnym językiem którego używają znajomi Natalii. 

Książka z pewnością zmusza do refleksji nad tym, jak trudne może okazać się wkraczanie w dorosłość i szukanie dla siebie miejsca w świecie. Mnie osobiście po lekturze nurtowało pytanie, czy gdyby Natalia pokochała mężczyznę a nie heteroseksualną kobietę to finał tej historii byłby inny? Jeśli jesteście już po lekturze to naprawdę z chęcią poznałabym Wasze zdanie:). Jeśli jeszcze nie czytaliście a chcielibyście przez chwilę popatrzeć na świat z perspektywy kogoś takiego jak Natalia, to ta książka jest do tego odpowiednia.

Podsumowując: nie spodziewałam się tego, że ten pamiętnik będzie dotyczył odkrywania orientacji seksualnej. Zakładałam, że treść będzie dotyczyć osoby która od początku do końca jest tego świadoma. Sposób w jaki autor przedstawił czytelnikom psychikę głównej bohaterki jest z pewnością dopracowany. Książka okazała się całkiem interesującą lekturą.

Moja ocena: 4+/6

Wydawnictwo: Wieża Czarnoksiężnika
Rok Wydania: 2015
Ilość stron: 238 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu 
Oficjalna strona książki www.PamietnikLesbijki.pl
fanpage na Facebooku Pamiętnik lesbijki

Komentarze

  1. Jakoś mnie to nie zachęca. Wrecz sam tytuł odrzuca. To nie jest literatura dla mnie:(
    http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedna z gorszych ksiazek jakie mialam nieprzyjemnosc usilowac przeczytac. Przeintelektualizowana az do smiesznosci. Glowna bohaterka, jak sama zauwazylas, az kipi egocentryzmem. 0/10 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że Ci się nie spodobała ;p ja czytałam zainteresowana jak ta historia się skończy. Pomijając osobowość głównej bohaterki historia jak dla mnie całkiem ciekawa.

      Usuń
    2. U mnie odkrywanie swojej orientacji przebiegało zupełnie inaczej, dlatego cała historia jest z perspektywy kobiety niehetero zwyczajnie niewiarygodna i pelna niedociągnięć :)

      Usuń
  3. Nie mialam okazji przeczytacz i po licznych recenzjach jux sama nie wiem
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka dość kontrowersyjna, jednym się spodoba, innym nie:)

      Usuń
  4. Chyba nie mam ochoty na książkę. Nie jestem uprzedzona, ale raczej mi się nie spodoba.
    Pozdrawiam,
    www.recenzjezpazurem.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam dosyć niedawno gdzieś tę książkę i nawet z ciekawości weszłam na stronę wydawnictwa i przeczytałam jej fragment... I mogę stwierdzić jedynie tyle, że z chęcią przeczytałabym ją, chociaż dla czystej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to coś nietypowego, a czy Ci się spodoba to musisz sprawdzić sama;)

      Usuń
  6. Temat jest niewątpliwie trudny, a takich książek jest niewiele, więc myślę, że chętnie bym po nią sięgnęła ;)
    Pozdrawiam, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie kontrowersyjne książki, więc pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka już u mnie. Będę ją niebawem czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jejku :) To musi być bardzo ciekawa książka :)) Niestety my nie czytamy książek ;/ Obserwujemy ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z chęcią po nią sięgnę! Lubię książki pisane w ten sposob a i tematyka może mnie zainteresować, pomóc zrozumieć upodobania innych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią przeczytam Twoją recenzję;)

      Usuń
  11. Zapowiadało się dobrze, ale po twojej recenzji - głównie opisie Natalii - nie jestem w ogóle zachęcona :D po prostu takiemu typowi bohaterki to tylko knebel i zamknąć w ciemnej piwnicy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, taka jest główna bohaterka i biorąc pod uwagę, że to jej pamiętnik to nie sposób od niej uciec w tej książce;)

      Usuń
  12. Tematycznie mogłabym przyswoić taką historię, też nie myślałam, że pamiętnik dotyka tematu odkrywania orientacji seksualnej. Jak będę mieć okazję, przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tematyka Ci odpowiada, to powinna Ci się spodobać;)

      Usuń
  13. Brzmi nietypowo i nie jestem co do niej jak na razie przekonana :) Może kiedyś.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twojej opinii na jej temat;)

      Usuń
  15. Nie wiem dlaczego, ale miłość gejów mi nie przeszkadza, natomiast u kobiet lekko mnie to drażni. Jakość tak nietypowo to odbieram :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sporo słyszałam o książce, jednak nie miałam okazji jej przeczytać. Wydaje się być ciekawa, na pewno może wywołać sporo emocji zarówno negatywnych jak i pozytywnych i przyznam, że głównie ten fakt mi imponuje. Lubię książki z charakterem, a ta wydaje się być taka. Jeśli kiedykolwiek będę miała okazję, na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka wywołuje różne emocje, zależy od czytelnika. Jak będziesz miała okazję to przekonasz się jak to będzie z Tobą;)

      Usuń
  17. Czuję się zaskoczona. Ogólnie nie jestem uprzedzona może czasami :) Bardzo chciałabym zapoznac się z fabułą tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz się za nią rozejrzeć, z chęcią przeczytalabym Twoją opinię;)

      Usuń
  18. Sam tytuł dość kontrowersyjny, ale myślę, że książka mogłaby mi się spodobać ze wzgldu na te odkrywanie orientacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tytuł średnio mi się podoba, ale zakładam że ma przyciągnąć uwagę i z pewnością spełnia to zadanie.

      Usuń
  19. Cechy bohaterki nie za bardzo mi odpowiadają, ale i tak przeczytałabym tę historię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bohaterke odebrałam tak jak to pisałam, ale historia mi się podobała.

      Usuń
  20. Ta książka miałam do mnie przyjść, ale jak do tej pory ani jej widu ani słychu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, to może gdzieś się zapodziala, do mnie dotarła szybko.

      Usuń
  21. Ja także nieco inaczej wyobrażałam sobie całą fabułę. Nie jest tak źle. Jeżeli książka wpadnie w moje ręce, chętnie ją przeczytam, chociaż nie będę szukać jej na siłę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała okazję to możesz się przekonać czy Ci się spodoba;)

      Usuń
  22. Lubię eksperymentować z książkami, więc ta byłaby dla mnie idealna. Muszę zapisać sobie ten tytuł a przy okazji ją nabyć. Na pewno podzielę się swoimi spostrzeżeniami.
    Dodałam Twojego bloga do "Ulubionych".
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie- strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią przeczytam Twoje spostrzeżenia;)

      Usuń
  23. Kiedyś miałam ochotę poznać ją bliżej ale teraz nie wiem w sumie czy lubię takie eksperymenty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszane uczucia co do tej książki są raczej powszechne:)

      Usuń
  24. Przywodzi mi na myśl serial "Fake it" i raczej bym nie sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  25. Póki co nie mam chęci na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Cieszy mnie, że dzielisz się w komentarzu wrażeniami na temat posta;)

Spam jest usuwany, komentarze poniżej pewnego poziomu również.

Obserwatorzy

Może Cię zainteresować również

Kurs Olive Green - nauka języka angielskiego

Mam za sobą różnorodne sposoby nauki języka angielskiego, począwszy od tych szkolnych, gdzie zapisywałam sobie z tyłu zeszytu nowe słówka z lekcji, przez roczny kurs w szkole językowej, po samodzielną naukę z podręcznikami, książkami czytanymi w oryginale czy oglądaniem filmików na YouTube. Kiedy więc otrzymałam propozycję przetestowania kursu Olive Green, nie mogłam sobie odmówić spróbowania czegoś nowego. Byłam bardzo ciekawa jak wygląda kurs, w którym nauka oparta jest na oglądaniu filmu sensacyjnego. 
Przy samodzielnej nauce języka jedną z najważniejszych rzeczy jest właśnie atrakcyjność jej formy. Kiedy nauka wciąga i sprawia przyjemność, jest po prostu efektywniejsza. Motywacja i systematyczność odgrywają nie mniejszą rolę, ale wszyscy wiemy, że łatwiej o nie wtedy, gdy po prostu chcę się wrócić do wykonywania ćwiczeń. Pod tym względem kurs Olive Green sprawdził się u mnie bardzo dobrze. Zacznę od tego, że film w niczym nie przypomina typowych scenek pt. "Przedstaw się&quo…

Alex Marwood - Najmroczniejszy sekret [recenzja przedpremierowa]

W 2004 roku podczas imprezy urodzinowej zamożnego Seana Jacksona ginie jego trzyletnia córka Coco - nikt nie wie jak to możliwe, że dziecko zaginęło w nocy mimo tego, że dom był pełen ludzi. Ciężko wyjaśnić, dlaczego jej siostra bliźniaczka czy też inne dzieci tam będące spały spokojnym snem, podczas gdy malutka dziewczynka po prostu zniknęła. Mimo zakrojonych na wielką skalę poszukiwań nie udaje się odnaleźć śladu zaginionej. Kilkanaście lat po tragedii uczestnicy feralnych urodzin spotykają się ponownie z powodu śmierci ojca zaginionej Coco. Na jaw wyjdzie wiele skrywanych w tej rodzinie sekretów, a każdy kolejny będzie gorszy od poprzedniego. Czy również ten dotyczący wydarzeń sprzed lat?
Powiedzieli, że Coco zaginęła w nocy. Kłamali. Co tak naprawdę stało się z Coco? Już na okładce możemy przeczytać, że bohaterowie nie będą z nami szczerzy na temat jej losów. Dlatego rozpoczynające książkę notatki z ich przesłuchań na policji możemy potraktować jako zasłonę dymną i przypuszczać…

Bloglovin

Follow