Przejdź do głównej zawartości

Nora Roberts - Poszukiwania

Kto nie lubi czytać romantycznych historii? Ja na pewno lubię czytać takie historie pisane przez Nore Roberts. Policzyłam, że przeczytałam do tej pory co najmniej 50 jej książek. Raz były lepsze, raz gorsze, jednak nigdy nie odłożyłam którejś niedoczytanej. Poszukiwania to ten rodzaj romansu, który lubię najbardziej, czyli taki z elementami thrillera.



Główna bohaterka to niedoszła ofiara seryjnego zabójcy, której jako jedynej spośród kilkunastu porwanych młodych dziewczyn udało się uciec. Poznajemy ją po kilku latach od tych wydarzeń, gdy prowadzi ona szkołę dla psów i ich właścicieli oraz jest członkiem zespołu który korzystając z przygotowanych psów poszukuje zaginionych ludzi. Do jej szkoły zgłasza się Simon, właściciel szczeniaka z którym sobie nie radzi. Jak nie trudno się domyślić, będzie romans. Spokój Fiony burzy wiadomość, że ktoś zamordował kobietę w taki sam sposób, w jaki miała zginąć ona. Tamten morderca któremu uciekła siedzi w więzieniu.

Naśladowca? Ktoś przypadkowo użył identycznego modus operandi? Czy Fiona jest w zagrożona? Czy stosunkowo niedawno poznany kochanek będzie chciał mierzyć się z niebezpieczeństwem, kiedy i on przez związek z Fiona może zostać celem mordercy? 

Tych dwoje do siebie nie pasowało. Ty nawet nie jesteś w moim typie. On jest gruboskorny, klnie jak szewc a mówienie więcej niż kilka wyrazów go tak jakby boli. Jednak jeśli coś obieca, masz to jak w banku. Jeśli coś powie to wiesz, że naprawdę to myśli. No i ma słodkiego psa. Ona ma trzy świetnie wytrenowane psy, nie wymaga żadnych obietnic ani niczego nie wymusza, co on uznaje za bardzo podstępny sposób na osiągnięcie celu. Do tego świetnie strzela. Dobrze czują się w swoim towarzystwie, no i są trochę samotni. Najpierw był zwykły romans, potem miłość. Wszystko doprawione poczuciem humoru i psiakami o których można się z tej książki co nieco dowiedzieć.

Autorka solidnie budowała napięcie. Z każdym kolejnym rozdziałem byłam coraz bardziej ciekawa jak zostanie rozwiązana akcja. Okazało się, że zupełnie inaczej niż zakładałam, i było to całkowicie pozytywne zaskoczenie.  Nora Roberts potrafi opisywać rzeczywistość, w której umieszcza swoich bohaterów - w tym przypadku życie na wyspie, małą społeczność, pracę z psami czy psychikę osoby z taką przeszłością jak Fiona. Styl autorki jest charakterystyczny - dużo humoru, przy seksie niebiosa się otwierają, kobiety są w jakimś niebezpieczeństwie a mężczyźni zawsze gotowi je chronić. 

Jeśli jeszcze nie znacie twóości tej autorki, mam nadzieję że Was zachęciłam.

Ilość stron: 521
Rok wydania: 2010

Komentarze

  1. Twórczość autorki jest mi doskonale znana i szczerze pisząc, nawet mi się podoba :) Jeśli chodzi o książkę, to akurat tej nie czytałam i sądząc po Twojej opinii, mam czego żałować :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to ta z tych lepszych i śmieszniejszych jej książek:)

      Usuń
  2. Ja mam od razu dziwne skojarzenia, że jej kochanek jest również niedoszłym mordercą ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby przekonać się czy słuszne, musisz przeczytać:P

      Usuń
  3. Romans z elementami thrillera? Brzmi kusząco. Muszę w końcu sięgnąć po jakąś książkę tej autorki. :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam zarówno Norę jak i Poszukiwania! Przy okazji jest to jedna z książek jaką zrecenzowałam na blogu! :)
    Uwielbiam ten typ romansów z wątkiem kryminalno sensacyjnym! :)

    Pozdrawiam,
    KrainaKsiazkaZwana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przybyłam, zobaczyłam, skomentowałam:)) ale to już dawno:)

      Usuń
  5. 50 książek - nieźle! Jesteś prawdziwą fanką twórczości Nory Roberts :)

    OdpowiedzUsuń
  6. po Norę Roberts sięgam bardzo rzadko, tak prawdę powiedziawszy przeczytałam chyba tylko jedną jej książkę

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę koniecznie nadrobić zaległości :) Z pewnością sięgnę po tę książkę :) Pozdrawiam Pośredniczka

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię sobie wieczorami poczytać Norę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie połączenia kilki gatunków, w których nie brakuje humoru. Twórczość Nory Roberts cały czas przede mną, ale widzę, że warto przyśpieszyć ten moment. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam na początek "więzy krwi". Jest jedną z moich ulubionych;)

      Usuń
  10. Uwielbiam twórczość Nory. To jedna z moich ulubionych zagranicznych autorek w swoim gatunku. Powyższej książki jeszcze nie znam, ale to tylko kwestia czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam ją za jedną z najlepszych w tym gatunku;)

      Usuń
  11. Ja też uwielbiam romanse z elementem dreszczyku :)A skoro ten jest tak świetny i tak bardzo zachęcasz, naprawdę mam ochotę po niego sięgnąć. Tym bardziej, że Nora to świetna i znana autorka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię książki Nory Roberts i chętnie sięgam po jej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jeszcze nie czytałam żadnej książki Nory Roberts, wszystko przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nora Roberts jest genialna. Czytałem jej książki, są wspaniałe. Ona jest prawdziwą królową romansu. :) Marcin

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Przeczytałeś/aś posta? Wyraź swoje zdanie na jego temat w komentarzu, będzie mi bardzo miło:)

Usuwam spam oraz treści obraźliwe.

Obserwatorzy

Może Cię zainteresować również

Jarosław Wilk - Pan Wilk i tajemnice tajemnic [recenzja]

Pan Wilk tak jak i w poprzedniej części trylogii mieszka w Wilczkowie sam, kocha swoją córkę, nie stroni od dobrej kuchni, wina, kobiet i wypadów z kolegami. I tym razem nie zabraknie jego ciętego języka, ciekawych historii i kolejnych przedstawicielek płci pięknej. Czy cokolwiek uległo zatem zmianie? Zmienił się Wilk, więc tak naprawdę zmieniło się wszystko. 
Nie tak dawno miałam okazję podzielić się z Wami wrażeniami po lekturze książki Pan Wilk i kobiety, erotyka, który zrobił na mnie jak najbardziej pozytywne wrażenie. Bez wahania sięgnęłam po drugi tom serii, spodziewając się lektury bezproblemowej w odbiorze, o jasno określonej tematyce i nieskomplikowanym przebiegu.  Czy to dostałam? Mówiąc językiem Wilka, dałam się zrobić w... Sami wiecie co. I w ogóle tego nie żałuję.
Nie będę ani trochę oryginalna pisząc, że charakter drugiej części mocno mnie zaskoczył. O ile Wilk w poprzednim tomie niemal rzucał się na kolejne nieznajome, by zatapiając się w nich zapomnieć o tym, co go bo…

Wilkie Collins - Tajemnica mirtowego pokoju [recenzja]

Pierwsza połowa XIX wieku. Umierająca lady Treverton wymusza na swojej pokojówce napisanie listu, w którym przyznaje się mężowi do pewnej tajemnicy. Przed śmiercią zobowiązuje kobietę do dwóch rzeczy - nie wyniesie listu z zamku, ani go nie zniszczy, ponieważ wie, że w jej interesie byłoby właśnie takie działanie. Przerażona służąca ukrywa pismo w pokoju zwanym mirtowym, po czym ucieka z zamku przed wszelkimi pytaniami. Piętnaście lat po tych wydarzeniach córka Trevertonów, Rosamond, bierze cichy ślub z niewidomym szlachcicem Leonardem, który jest obecnym właścicielem jej rodzinnej posiadłości. Po życiowych zawirowaniach miało nie być na ich wspólnym niebie ani jednej zakłócającej harmonię chmurki. Nie mogli się spodziewać, że niedługo będą musieli stawić czoła burzy...
(...) - jak możesz wątpić, co się stanie potem? Czyż nie jestem kobietą? I czy nie zabroniono mi wchodzić do Pokoju Mirtowego? Lenny! Lenny! Czyżbyś tak mało znał połowę ludzkości, do której należę, aby nawet przez ch…

Bloglovin

Follow