Przejdź do głównej zawartości

English Matters 60/2016

O tych magazynach większość z Was pewnie już słyszała. Jeśli uczycie się angielskiego bądź innego języka, warto odwiedzić stronę wydawnictwa Colorful Media, i zapoznać się z szeroką ofertą adresowaną do osób chcących szlifować język obcy. Co można znaleźć w sześćdziesiątym numerze English Matters?


Po tym jak dowiedziałam się, w jaki sposób kanadyjski premier przybył na tegoroczny szczyt NATO, wyszukałam sobie co nieco informacji na jego temat. W tym numerze miałam okazję przeczytać o nim jeszcze więcej.




O zakupoholizmie. Jeśli zostawiacie równowartość wypłaty za jednym razem w księgarni, warto przeczytać:)














Kontrowersyjny temat aborcji. Przedstawione zostały w nim stanowiska zwolenników, jak i przeciwników terminowania ciąży.


Dla fanów historii ( czyli dla mnie) o słynnych zdrajcach na przestrzeni dziejów.















Te cztery artykuły przykuły moją uwagę najbardziej, co jednak nie oznacza że to wszystko, co można przeczytać w tym numerze. Jak już przy wcześniejszych okazjach wspominałam, ułatwieniem w przyswojeniu tekstu jest słowniczek załączony przy każdym tekście, do tego możemy pobrać plik i odsłuchać sobie interesujące nas nagranie. Cała lista słówek również jest dostępna do pobrania.

Znacie? Czytacie?:)

Za egzemplarz dziękuję

Komentarze

  1. Artykuły, które zachęcają do dalszego zgłębiania tematu należą chyba do tych najlepszych. To pozornie proste, a jednak wcale nie takie łatwe napisać coś, co tak mocno zaangażuje i skłoni odbiorcę do rozwinięcia tematu. Niemniej mnie najbardziej zafascynowałby artykuł o zdrajcach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te gazety brzmią nieźle, ale cena troszkę odstrasza. Za tyle to można mieć dobrą książkę z wyprzedaży (typowa waluta książkoholika :D).

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze tego magazynu, ale widzę że ma ciekawe artykuły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te magazyny bardzo mnie ciekawią i chyba w końcu po nie sięgnę.
    Temat zakupoholizmu to mi by się przydał.
    Co prawda wydaje czasami 200zł, no ale jednak to i tak dużo jak na osobę nie pracującą.
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś kupowałam magazyn do nauki angielskiego, potem kilka numerów dostałam do recenzji, ale na dłuższą metę jakoś mnie nie przyciągnął. Wszystko jest fajne i dobrze pomyślane, więc pewnie problem leży we mnie i braku motywacji :P

    OdpowiedzUsuń
  6. nie ciągnie mnie ten magazyn;p drogi;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie muszę zapoznać się z ich ofertą, wcześniej jakoś nie słyszałam o tych magazynach :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Artykuły faktycznie całkiem interesujące w tym numerze, ale jakoś nadal nie mogę się do tych magazynów przekonać. ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że jest taka różnorodność tematyczna, pewność, że zawsze nas coś zainteresuje, lepiej wtedy się zagłębiamy i chętniej poznajemy nowe słowa. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zbieram się już od bardzo długiego czasu aby zacząć kupować i jakoś nie mogę, ale te artykuły bardzo przekonujące. Do tej pory myślałam, że jednak są tam nieco lżejsze tematy, a tu proszę jednak poważniejsze także :>

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja muszę swój angielski podszkolić, żeby zacząć kolekcjonować sobie te magazyny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam dzisiaj na solidnych zakupach, więc przynajmniej jeden z tematów mnie mocno zainteresuje. Uwielbiam English Matters. To pomoc językowa i dla tych, którzy się uczą i dla tych, którzy nauczają. W mojej pracy wertuję to pisemko z uczniami wiele razy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam, ale nie czytam, gdyż na razie muszę bardziej podszkolić mój angielski.

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o tym raz, ale nie czytam, bo obawiam się, że nic bym z tego nie zrozumiała.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też lubię te magazyny.
    Myślę, że warto sięgać po nie i w ten sposób uczyć się języków.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Cieszy mnie, że dzielisz się w komentarzu wrażeniami na temat posta;)

Spam jest usuwany, komentarze poniżej pewnego poziomu również.

Obserwatorzy

Może Cię zainteresować również

Kurs Olive Green - nauka języka angielskiego

Mam za sobą różnorodne sposoby nauki języka angielskiego, począwszy od tych szkolnych, gdzie zapisywałam sobie z tyłu zeszytu nowe słówka z lekcji, przez roczny kurs w szkole językowej, po samodzielną naukę z podręcznikami, książkami czytanymi w oryginale czy oglądaniem filmików na YouTube. Kiedy więc otrzymałam propozycję przetestowania kursu Olive Green, nie mogłam sobie odmówić spróbowania czegoś nowego. Byłam bardzo ciekawa jak wygląda kurs, w którym nauka oparta jest na oglądaniu filmu sensacyjnego. 
Przy samodzielnej nauce języka jedną z najważniejszych rzeczy jest właśnie atrakcyjność jej formy. Kiedy nauka wciąga i sprawia przyjemność, jest po prostu efektywniejsza. Motywacja i systematyczność odgrywają nie mniejszą rolę, ale wszyscy wiemy, że łatwiej o nie wtedy, gdy po prostu chcę się wrócić do wykonywania ćwiczeń. Pod tym względem kurs Olive Green sprawdził się u mnie bardzo dobrze. Zacznę od tego, że film w niczym nie przypomina typowych scenek pt. "Przedstaw się&quo…

Alex Marwood - Najmroczniejszy sekret [recenzja przedpremierowa]

W 2004 roku podczas imprezy urodzinowej zamożnego Seana Jacksona ginie jego trzyletnia córka Coco - nikt nie wie jak to możliwe, że dziecko zaginęło w nocy mimo tego, że dom był pełen ludzi. Ciężko wyjaśnić, dlaczego jej siostra bliźniaczka czy też inne dzieci tam będące spały spokojnym snem, podczas gdy malutka dziewczynka po prostu zniknęła. Mimo zakrojonych na wielką skalę poszukiwań nie udaje się odnaleźć śladu zaginionej. Kilkanaście lat po tragedii uczestnicy feralnych urodzin spotykają się ponownie z powodu śmierci ojca zaginionej Coco. Na jaw wyjdzie wiele skrywanych w tej rodzinie sekretów, a każdy kolejny będzie gorszy od poprzedniego. Czy również ten dotyczący wydarzeń sprzed lat?
Powiedzieli, że Coco zaginęła w nocy. Kłamali. Co tak naprawdę stało się z Coco? Już na okładce możemy przeczytać, że bohaterowie nie będą z nami szczerzy na temat jej losów. Dlatego rozpoczynające książkę notatki z ich przesłuchań na policji możemy potraktować jako zasłonę dymną i przypuszczać…

Bloglovin

Follow