Przejdź do głównej zawartości

Katarzyna Grochola - Przeznaczeni

Autor: Katarzyna Grochola
Tytuł: Przeznaczeni
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 543

 Moja biblioteka ma już na stanie najnowszą książkę Katarzyny Grocholi. Kiedy pisarz jest doceniony? Kiedy w malutkiej miejscowości biblioteka kupuje książkę zaraz po premierze:) Co tym razem przygotowała dla nas autorka?

Pisarka Aleksandra, która jest tą trzecią od ponad dwudziestu lat. Czy to przypadek, że kiedy może już być ze swoją miłością jej życie się komplikuje?

Gabriela i Mateusz - ona jest krupierką w kasynie, pogubioną, smutną, samotną. Przypadkiem trafia na chłopaka, który po wielu związkach odnajduje w niej tę jedyną. Czy uda się im zbudować coś trwałego?

Jerry/Jurek i Kuba szukają szczęścia w USA. Jerry spędził  tam już kawał swojego życia, rozkręcił biznes. Przestał pić, zaczął grać. Kuba chce zacząć za oceanem wszystko od nowa. Czy spółka z Jerrym będzie strzałem w dziesiątkę czy raczej przeciwnie?

Od początku powieści czuć, że będzie to lektura zmuszająca do refleksji, niełatwa. Nie ma tu miejsca na humor, jest za to życie które często daje nam szansę, częściej jednak wystawia na próby. Trzy historie, trzy opowieści, niosące duży ładunek emocji. Kasyno do którego idziemy razem z Gabrielą jest miejscem pełnym beznadziei. Tu przegrywa się życie, czuć w powietrzu rozpacz. W pracy mam styczność z osobami uzależnionymi od hazardu i muszę przyznać, że autorka perfekcyjnie oddała atmosferę towarzyszącą przegrywaniu pieniędzy. W trakcie lektury mamy szansę stanąć po obu stronach stołu. Obok doświadczeń krupierki poznajemy również perspektywę osoby uzależnionej.

Najtragiczniejszą postacią w tej książce jest dla mnie właśnie Jerry, człowiek który z jednego uzależnienia popadł w inne, dużo gorsze. Miał dość siły żeby przestać pić, miał głowę do interesów, był niewątpliwie inteligentny. Na przykładzie jego historii widać, że nic nie jest w stanie tak zdewastować życia uzależnionego i jego rodziny jak ten nałóg. Nic tak nie wciąga, nie kusi, nie rujnuje finansów jak hazard.

Kolejnym wątkiem jest życie w trójkącie, w którym nikt nie jest tak naprawdę szczęśliwy. Dużo smutku, wyrzeczeń, kłamstw. Co musi się stać, żeby pisarka zdobyła się na odwagę i spojrzała na swoje życie z dystansu? Jak trudne musi być podsumowanie dwudziestu najpiękniejszych lat swojego życia, które już nie wrócą? Co jeśli źle wybrałyśmy, żyłyśmy, i to na własne życzenie?

Pani Grochola stworzyła książkę dopracowaną pod każdym względem. Przekonujące portery psychologiczne postaci, rozbudowane, ciekawie poprowadzone wątki to niewątpliwe atuty tej lektury. Książkę mimo jej wielkości czyta się bardzo szybko, styl autorki jest tak jak w innych jej pozycjach przyjemny w odbiorze.   

O tym, że w jakiś sposób te wątki i historie połączą się, czytelnik może domyślić się już na początku. Jednak finał na jaki zdecydowała się autorka mocno mnie zaskoczył. Przeznaczenie dopada w nim człowieka w sposób niespodziewany, bolesny, niemożliwy do przewidzenia. Na koniec zostałam z głową pełną myśli. Doszłam do wniosku że chodziło w nim o to, że nie zawsze dostajemy to, na co zasłużyliśmy. Czasem więcej, czasem dużo mniej. Jeśli nie wiemy, co przyniesie jutro, cieszmy się dniem dzisiejszym. Odłożyłam Przeznaczonych, po których na pewno za jakiś czas sięgnę ponownie.


Komentarze

  1. Uważam, ze ta książka Grocholi jest bardzo dojrzała. Nie znajdziemy tutaj absurdalnych i nieprawdopodobnych historii tak jak we wcześniejszych powieściach. Cieszę się, że autorka poszła w tę stronę :)
    Pozdrawiam,
    Reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi te poprzednie książki bardzo się podobały, np Huston, mamy problem. Ta jest inna, jednak również dobra.

      Usuń
  2. Moja mama już przeczytała tę ksiązkę i mówi, że ona różni się bardzo od poprzednich książek Grocholi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Twórczość Grocholi kojarzy mi się z lekkimi, niezbyt wymagającymi powieściami, ale mogę się mylić, bo swoje zdanie opieram tylko na recenzjach i opiniach znajomych. Jednak nowa powieść chyba dość znacząco wybija się z tego schematu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzednie rzeczywiście były dla rozrywki. Ta jest dla refleksji, przynajmniej według mnie;)

      Usuń
  4. Twórczość autorki jest mi całkowicie obca. Również kojarzę tylko z recenzji innych czytelników. Bardzo zainteresowałaś mnie swoją recenzją więc będę miała na uwadze książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba, w jakim kierunku ewoluuje twórczość Grocholi. Zaczynała przecież tak lekko i przyjemnie. Czytam wszystko spod jej pióra. Tej książki jeszcze nie, ale to tylko kwestia czasu i na pewno przyjdzie jej kolej. Twoja recenzja tylko utwierdza mnie, że warto poznać "Przeznaczonych" :-).

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wielką chęć na tę książkę, z pewnością się z nią zapoznam, jestem jej bardzo ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na recenzję w takim razie;)

      Usuń
    2. Może już niedługo, wszystko zależy, kiedy książka wpadnie w moje ręce. :)

      Usuń
  7. Próbowałam czytać kiedyś książki tej autorki, ale nie do końca odpowiada mi jej styl pisania. Ale może spróbuję jeszcze raz z tą książką ;)
    http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka różni się od poprzednich tej autorki, może bardziej Ci się spodoba;)

      Usuń
  8. Pewnie wstyd się przyznać, ale nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, widziałam tylko filmy na ich podstawie. "Przeznaczonych" polecę jednak mamie - lubi poprzednie książki pani Grocholi, więc może i ta przypadnie jej do gustu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mama powinna być zadowolona z lektury;)
      Ja nie ogladalam żadnego filmu na podstawie książek autorki ;)

      Usuń
  9. Nie słyszałam jeszcze o tej książce. Nie jest to typ literatury, po który zazwyczaj sięgam, ale zaciekawiłaś mnie swoją recenzją.
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ta książka zmieni Twoje podejście do tego typu literatury ;)

      Usuń
  10. O tej ksiązce jeszcze nie słyszałam, ale lubię Kasię czytać także i pewnie ta pozycja mi się spodoba :d
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiłaś mnie tą pozycją bardzo ciekawią mnie tematy uzależnień, ciekawe jakie będą moje refleksje po jej przeczytaniu <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Katarzynę Grocholę kojarzę raczej z łatwymi i niezobowiązującymi lekturami więc nowa odsłona autorki bardzo mnie intryguje. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tą książką Katarzyna Grochola zaskoczyła chyba wszystkich. Dotąd znana z lekkich, przyjemnych powiastek dla kobiet teraz zaserwowała coś cięższego. Trudno było mi początkowo przyzwyczaić się do jej nowego "pióra" niemniej jednak książka jest bardzo dobra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duże zaskoczenie to fakt, chociaż przed lekturą miałam z recenzji pojęcie czego się spodziewać. Tak z marszu to chyba sprawdzalabym czy aby na pewno to ta autorka ;)

      Usuń
  14. Kiedyś moja mama czytała kiedyś Grocholę jak zaczarowana, bo fajnie pisze :) Wydaje mi się, że po tym co napisałaś w poście tą książkę jest warto przeczytać :) Miłego dnia :*

    www.sandina.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka jest warta przeczytania ;)

      Usuń
  15. Nie przypominam sobie, kiedy ostatnio czytałam coś Grocholi. To chyba musiało być bardzo, bardzo dawno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może czas na powrót do jej twórczości?;)

      Usuń
  16. Wierzę, że niektórzy ludzie są sobie przeznaczeni. Cóż, mam nadzieję, że w moim przypadku i mojego chłopaka też tak jest :D Co do ksiązki to przyznam szczerze, że od pani Grocholi nie czytałam jeszcze nic (obejrzałam tylko film). Może kiedyś to zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wierzę w przeznaczenie i to, że niektóre spotkania i związki są nam pisane ;)

      Usuń
  17. Już dawno nie czytałam nic Grocholi.

    OdpowiedzUsuń
  18. Widzę, że książka ma nawet ciekawe przesłanie. Jestem jej ciekawa i jak będę w bibliotece to na pewno ją wezmę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli moja biblioteka ja ma, to sprawdź i Twoją;)

      Usuń
  19. Ta książka zdecydowanie mnie intryguje od momentu wydania. Od dawna już chciałam się zapoznać z twórczością tej Autorki, ale na razie mam na głowie wiele innych tytułów.
    Pozdrawiam, Oliwia ;)
    http://zjadamszminke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Pani Kasia wspięła się na swoje wyżyny tą książką, ale mam nadzieję, że przy następnej książce sięgnie gór :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przyznam szczerze, że jeszcze nie czytałam książek Pani Katarzyny Grocholi, ale muszę kiedyś koniecznie przeczytać :).

    OdpowiedzUsuń
  22. książka w moim guście :) chętnie przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam tylko jedną książkę Grocholi, o ile mnie pamięć nie myli, tytuł brzmiał "Osobowość ćmy" i to była całkiem dobra lektura.
    Nigdy dotąd nie miałam okazji czytać książki, której fabuła kręciłaby się wokół hazardu. Będę miała ten tytuł na uwadze. W dodatku to Grochola, wiadomo, że powieść będzie dobrze napisana.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Cieszy mnie, że dzielisz się w komentarzu wrażeniami na temat posta;)

Spam jest usuwany, komentarze poniżej pewnego poziomu również.

Obserwatorzy

Może Cię zainteresować również

Kurs Olive Green - nauka języka angielskiego

Mam za sobą różnorodne sposoby nauki języka angielskiego, począwszy od tych szkolnych, gdzie zapisywałam sobie z tyłu zeszytu nowe słówka z lekcji, przez roczny kurs w szkole językowej, po samodzielną naukę z podręcznikami, książkami czytanymi w oryginale czy oglądaniem filmików na YouTube. Kiedy więc otrzymałam propozycję przetestowania kursu Olive Green, nie mogłam sobie odmówić spróbowania czegoś nowego. Byłam bardzo ciekawa jak wygląda kurs, w którym nauka oparta jest na oglądaniu filmu sensacyjnego. 
Przy samodzielnej nauce języka jedną z najważniejszych rzeczy jest właśnie atrakcyjność jej formy. Kiedy nauka wciąga i sprawia przyjemność, jest po prostu efektywniejsza. Motywacja i systematyczność odgrywają nie mniejszą rolę, ale wszyscy wiemy, że łatwiej o nie wtedy, gdy po prostu chcę się wrócić do wykonywania ćwiczeń. Pod tym względem kurs Olive Green sprawdził się u mnie bardzo dobrze. Zacznę od tego, że film w niczym nie przypomina typowych scenek pt. "Przedstaw się&quo…

Alex Marwood - Najmroczniejszy sekret [recenzja przedpremierowa]

W 2004 roku podczas imprezy urodzinowej zamożnego Seana Jacksona ginie jego trzyletnia córka Coco - nikt nie wie jak to możliwe, że dziecko zaginęło w nocy mimo tego, że dom był pełen ludzi. Ciężko wyjaśnić, dlaczego jej siostra bliźniaczka czy też inne dzieci tam będące spały spokojnym snem, podczas gdy malutka dziewczynka po prostu zniknęła. Mimo zakrojonych na wielką skalę poszukiwań nie udaje się odnaleźć śladu zaginionej. Kilkanaście lat po tragedii uczestnicy feralnych urodzin spotykają się ponownie z powodu śmierci ojca zaginionej Coco. Na jaw wyjdzie wiele skrywanych w tej rodzinie sekretów, a każdy kolejny będzie gorszy od poprzedniego. Czy również ten dotyczący wydarzeń sprzed lat?
Powiedzieli, że Coco zaginęła w nocy. Kłamali. Co tak naprawdę stało się z Coco? Już na okładce możemy przeczytać, że bohaterowie nie będą z nami szczerzy na temat jej losów. Dlatego rozpoczynające książkę notatki z ich przesłuchań na policji możemy potraktować jako zasłonę dymną i przypuszczać…

Bloglovin

Follow