Przejdź do głównej zawartości

Artur Pacuła - Gdzie jest skrzynia z karabinami? [recenzja]


Igor po fantastycznym obozie wspinaczkowym musi wrócić do szarej rzeczywistości. Tata nie ma się nim jak zająć, więc kolejne dwa tygodnie wakacji ma spędzić u wujka w Katowicach. Lato w nieznanym mieście - nuda! Nawet fakt, że wujek jest słynnym himalaistą, nie jest w stanie  wynagrodzić chłopcu wyjazdu z Warszawy. Szybko jednak okazuje się, że Śląsk i jego historia może być wyjątkowo interesujący dla naszego bohatera. Jak mecz piłki nożnej może przerodzić się w szukanie skrzyni z karabinami?
- Cześ... - zaczął niepewnie chłopak, kiedy zbliżył się do cienia. - Zagrosz z nami w gała? (...)
- Nie wiem - zaczął niepewnie. - Ja właściwie gram w piłkę tylko w szkole. (...)
Chłopak otworzył szerzej oczy. Odwrócił się do reszty kolegów i krzyknął:
- Gorol!
- Trudno - odpowiedział jeden z młodych piłkarzy. - Wołej go i gromy.
Książka dla młodzieży kojarzy się nam chyba głównie z Young Adult, parą zakochanych nastolatków z trudną przeszłością i dużą ilością scen miłosnych. A co jeśli chcielibyśmy zaproponować młodszemu czytelnikowi coś całkiem innego? Pozycję nie tylko interesującą i wciągającą, ale przy okazji przekazującą sporą dawkę wiedzy? Wtedy bez wahania sięgamy po książkę Artura Pacuły.

Gdzie jest skrzynia z karabinami to druga część przygód paczki ciekawskich dzieciaków z podstawówki - Igora, Mirasa, Ali i Moniki, którzy ostatnio szukali korony cara. (Autor zajął drugie miejsce w konkursie na najbardziej samochodzikową książkę 2015 roku za swoją poprzednią książkę Gdzie jest korona cara?). Tym razem Igor postanawia pomóc nowo poznanemu koledze Krzyśkowi oczyścić z podejrzeń o zdradę jego pradziadka. W tym celu chłopcy muszą odnaleźć ukrytą po powstaniach śląskich skrzynię z karabinami i udowodnić, że nie trafiła ona w ręce Niemców, a tym samym, że Adalbert nie zdradził powstańców. Domniemana plama na honorze ciąży bowiem również żyjącym potomkom powstańca. Pomoc w poszukiwaniach oferują również przyjaciele Igora. Jednak nie tylko dzieci mają plany co do ukrytej skrzyni... Tak zaczyna się angażująca czytelnika przygoda, w której szukanie zaszyfrowanej w listach z wojennego frontu informacji daje możliwość bliższego poznania trudnej historii Śląska.

Nawet nie wiem od czego zacząć chwalenie tej książki, bowiem pod każdym względem zasługuje ona na słowa uznania. Na początek przyjrzyjmy się bliżej Igorowi i innym młodym poszukiwaczom przygód. Jeszcze nie młodzież, ale już nie dzieci, sprytne, inteligentne, odważne bestyjki, które potrafią na własną rękę korzystając z najnowszych technologii odnaleźć potrzebne im informacje. Już w tym miejscu dają czytelnikom dobry przykład - internet to prawdziwy skarb, jeśli potrafimy wykorzystać jego możliwości. Paczka przyjaciół jest ze sobą mocno zżyta, a ich relacje cechuje gotowość pomocy, wsparcie, umiejętność wykorzystywania swoich mocnych stron i wspólne pasje. Chyba każdy rodzic marzy o podobnym towarzystwie dla swojego dziecka. Pełne humoru dialogi i zabawne sytuacje sprawiają, że z największą przyjemnością zagłębiamy się w ich przygody.

Nie raz pisałam, jak bardzo przepadam za książkami z wątkami historycznymi. W tej pozycji poznajemy przedwojenną historię Śląska, regionu, którego wojenne losy mocno różniły się od tych z innych części kraju. Dla mnie, głównie dzięki lekturze Koronek z płatków śniegu nie była to nowość, ale gdybym czytała książkę Artura Pacuły wcześniej, byłoby to moje pierwsze spotkanie z tym tematem. Autor dość dogłębnie, ale w sposób zrozumiały dla młodego odbiorcy przedstawił na przykładzie przymusowo wcielonego do Wehrmachtu Ślązaka zawiłość i delikatność podobnych historycznych tematów. Wątek szkalującego pradziadka Krzyśka artykułu w gazecie i reakcjach najbliższego otoczenia dobitnie pokazuje, jak ważne jest niewydawanie zbyt pochopnych wniosków bez poznania tematu bliżej. 

Kolejnym wartym uwagi wątkiem jest relacja, jaka panuje między nastolatkami a ich nauczycielem historii, którego nazywają Bossem. Głodni wiedzy poszukiwacze przygód wiedzą, że mogą liczyć na pomoc i wsparcie dorosłej osoby. Jest to jak najbardziej godny pochwały wzorzec dla nastolatków, który bardzo mnie ujął. Dodatkowo uwypukla, że nawet najbardziej przebojowa grupa działająca choćby i w szczytnym celu nie ze wszystkim poradzi sobie sama, a ich pomysły i podejmowane impulsywnie decyzje nie zawsze są bezpieczne. Młodość rządzi się swoimi prawami i dobrze, jeśli gdzieś tam w tle czuwa nad nią doświadczenie starszych. Na trzecim planie przewijają się również relacje rodzinne poszczególnych bohaterów i ich problemy, często niełatwe do rozwiązania i bliskie współczesnym nastolatkom.

Na końcu muszę wspomnieć o fantastycznym pomyśle na przedstawienie czytelnikom języka śląskiego. Czytelnik ma okazję dowiedzieć się nie tylko o jego odmienności od języka polskiego, ale dzięki rozmowom Krzyśka z dziadkiem o swoistej dwujęzyczności mieszkańców Śląska. Dla mnie książka to świetna propozycja czytelnicza dla młodzieży i nie tylko - sama z wypiekami na twarzy czytałam o poszukiwaniu ukrytej skrzyni z karabinami. Ta lektura idealnie pokazuje, że historia nie musi być nudna. Z czystym sumieniem polecam zapoznanie się z nią bliżej, a sama czekam na kolejną część cyklu.

Za możliwość szukania skrzyni z karabinami serdecznie dziękuję autorowi.

Cytat strona 27.

Komentarze

  1. Jako Ślązaczka koniecznie muszę po nią sięgnąć, z czystej ciekawości :) Jeszcze nie czytałam książki, w którą wpleciona została śląska gwara i historia Śląska :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie zapoznam się z treścią tej książki. Ciekawi mnie co ciekawego, zastało w niej przedstawione na temat języka śląskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiła mnie, będę miała ją na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę właśnie czytać tę książkę. Pierwsza część bardzo przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wątki historyczne, przygody i język śląski...Myślę, że to wartościowa i pouczająca lektura dla młodszych czytelników. Chętnie się z nią zapoznam, a jaszcze chętniej polecę ja mojemu dziecku. Wygląda na to, że warto, by mój syn ją znał.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że w tej publikacji nie brakuje prawdziwych wartości. Zapamiętam tytuł, może posłuży mi jako dobry prezent. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę same pozytywne opinie na temat tej historii, nawet wśród dorosłych, więc pewnie, gdy nadarzy się jakaś sposobność, kupię mojemu siostrzeńcowi, a potem sama przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz słyszę o tej książce i muszę przyznać, że sama okładka nie przykuła zbytnio mojego wzroku, natomiast opis i recenzja - jak najbardziej. Książkę na pewno polecę mojej siostrze :)

    Pozdrawiam,
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi się taka alternatywa dla nastolatków zamiast książek mocno miłosnych, że się tak wyrażę :) A wątki historyczne jak najbardziej na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam wielki sentyment do takich książek. Kojarzą mi się np. z "Nawiedzonym domem" Chmielewskiej, który czytałam za młodu z zapartym tchem. Poza tym to fajnie, że to nie jest to typowo romantyczna książka, jakich pełno na rynku. Z pewnością miałabym przyjemność z jej przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  11. Polecę tę serię mojemu nastoletniemu bratankowi, bo ja obecnie wolę nieco doroślejszą literaturę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jednak są jeszcze książki dla młodzieży, które humorem i wartościowym przesłaniem mogą zainteresować dane grono czytelników. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Z przyjemnością sięgnę po tę książkę, ale najpierw muszę poznać pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się, że tak dobrze odebrałaś tę książkę, bo mam ją na półce :) Najpierw planuję jednak zapoznać się z pierwszą powieścią autora, która ciekawi mnie tym bardziej, że jej akcja dzieje się w moich rodzinnych stronach.

    A tak jeszcze przed czytaniem, to kojarzą mi się te książki z przygodami Trzech Detektywów albo serią Rafała Kosika (Felix, Net i Nika) - będę mogła sprawdzić, czy te skojarzenia mają pokrycie w rzeczywistości :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na prezent książka nadal się idealnie ;) zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje się być interesująca, ale nie jestem pewna czy jest to książka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie czytam książki dla młodzieży, ta wydaje się być ciekawa, więc na pewno będę mieć na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Cieszy mnie, że dzielisz się w komentarzu wrażeniami na temat posta;)

Spam jest usuwany, komentarze poniżej pewnego poziomu również.

Obserwatorzy

Może Cię zainteresować również

Colson Whitehead - Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki [recenzja]

Cora jest młodziutką niewolnicą pracującą na plantacji bawełny w stanie Georgia. Jej i tak ciężki los za chwilę ma się jeszcze pogorszyć, ponieważ  stała się już kobietą. Gdy nowo przybyły na plantację niewolnik proponuje jej wspólną ucieczkę, po niedługim wahaniu zgadza się podjąć ryzyko. A ryzykują więcej niż tylko życie - złapanie oznacza los znacznie gorszy od śmierci. W pościg za zbiegami wyrusza uosobienie niewolniczego systemu, a droga ku wolności okaże się trudniejsza niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.
Książka nagrodzona została ważnymi nagrodami, a jak dobrze wiemy często jest tak, że podchodzimy sceptycznie do uhonorowanych tytułów. Obawiamy się lektury trudnej, ciężkiej w odbiorze, bądź wręcz przeciwnie, przereklamowanej i mogącej zawieść nasze oczekiwania. Nie miałam dotąd okazji czytać książki na temat niewolnictwa, abolicjonistów i losów zbiegłych niewolników. Czy powieść będąca literacką fikcją wzbogaciła w jakiś sposób moją wiedzę? Kto nie ryzykuje... Na początku poz…

Jarosław Wilk - Pan Wilk i kobiety [recenzja]

Pan Wilk poznaje tytułowe kobiety na pewnym portalu randkowym. W tagach określających ich zainteresowania wpisane mają między innymi niewolnictwo. To wiele wyjaśnia, biorąc pod uwagę późniejsze spotkania z bohaterem w rzeczywistości, a do takich dochodzi bardzo często. I bardzo szybko. Mamy więc erotyk z panem i uległą. Brzmi znajomo? Zapewniam Was, że nie. Bo mimo że seksu w tej książce nie brakuje, nie jest ona w gruncie rzeczy głównie o nim. Mówi ona o czymś zupełnie innym.
Pozostając w seksualnych klimatach, sięgnęłam po książkę, której mogliście się tutaj nie spodziewać. Moje ostatnie spotkanie z tym gatunkiem mające miejsce rok temu było, delikatnie mówiąc, mało udane. Na omawiany dziś tytuł trafiałam sporadycznie od początku prowadzenia tej strony. Ciekawił mnie głównie ze względu na to, że autor prowadził bloga, który zyskał popularność dość ciekawym stwierdzeniem zacytowanym przez duży portal. Kiedy Kasia zaproponowała mi pożyczenie książki, zaryzykowałam jej lekturę. I co si…

Bloglovin

Follow