Przejdź do głównej zawartości

English Matters nr 64/2017, wydanie specjalne nr 22/2017

Po raz kolejny zajrzymy do magazynów English Matters, które są doskonałą pomocą w nauce języka obcego, a przy tym dają możliwość poszerzania wiedzy o świecie i po prostu dobrej zabawy. Zacznijmy od English Matters, co w tym numerze szczególnie wpadło mi w oko?

Najbardziej zainteresował mnie artykuł o mowie nienawiści. Możemy w nim przeczytać o przykładach jej występowania w filmach, ale też w polityce. W dzisiejszym świecie nawet  jeśli nie zamierza się używać podobnych zwrotów, to umiejętność ich rozpoznania jest pożądana.

Ponadto przeczytamy między innymi:
- o miejscach w sieci, gdzie można poszerzać wiedzę nie płacąc za to,
- o firmach marzeń,
- o tym, czego obawiają się Amerykanie,
- a także o tym, z czego mogą być dumni Brytyjczycy.

Przechodzimy do wydania specjalnego magazynu, które jak dotąd jest najlepszym numerem, z jakim miałam styczność. Praktycznie każdy artykuł jest interesujący i warty przeczytania. Na zdjęciu tekst o byciu szczęśliwym - jeśli jesteście ciekawi, jak Polacy wypadają w rankingu "szczęśliwości", musicie go przeczytać.

Ponadto zainteresowały mnie teksty:
- o zmianach na rynku pracy i nowych zawodach jak choćby groomer (mam dwa shih-tzu, strzyżenie kosztuje, oj kosztuje:p),
- o błędach w zarządzaniu pieniędzmi,
- o Grumpy Cat,
- a także o romansach anglojęzycznych, na liście jest P.S Kocham cię pani Ahern, które planuje przeczytać w tym miesiącu.  
Mogłabym wypisać tu w zasadzie wszystkie teksty z tego numeru, ale miejcie jakąś niespodziankę:D

Jak zwykle przypominam o liście słówek przy każdym artykule, możliwości pobrania nagrania MP3 części z nich, oraz odsyłam na stronę wydawnictwa Colorful Media, na której zapoznancie się z pełną, bogatą ofertą. 

Za magazyny dziękuję wydawnictwu Colorful Media.

Komentarze

  1. Artykuł o nowych zawodach na pewno by mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zbieram się już dłuższy czas do sięgnięcia po te magazyny, a widzę, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna porcja inspiracji do odświeżania znajomości języka. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią poczytałabym trochę o mowie nienawiści i dowiedziała się tego, czego boją się Amerykanie. Ciekawy numer :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O mowie nienawiści i nowych zawodach - chyba najciekawsze.

    OdpowiedzUsuń
  6. O mowie nienawiści i nowych zawodach - chyba najciekawsze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie poczytałabym o tych nowych zawodach - w sumie najważniejsze wybory zawodowe właśnie przede mną, więc kto wie, może znajdę coś dla siebie? :D I ciekawi mnie, jak szczęśliwi są Polacy, bo kiedyś widziałam jakiś ranking, już nie pamiętam, czy na podstawie HDI, czy jakiegoś innego wskaźnika, to aż tak źle nie było, ale szału też za specjalnego nie. :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Przeczytałeś/aś posta? Wyraź swoje zdanie na jego temat w komentarzu, będzie mi bardzo miło:)

Usuwam spam oraz treści obraźliwe.

Obserwatorzy

Może Cię zainteresować również

Dobry thriller nie jest zły. Karin Slaughter - Dobra córka [recenzja]

Samantha i Charlotte przeżyły prawdziwy horror - były świadkami, jak zamaskowani bandyci zastrzelili ich matkę. Tego, co tak naprawdę zdarzyło się podczas napadu na ich dom, nastolatki nie ujawniły. Każda z sióstr poszła w swoją stronę, Sam pracowała w Nowym Jorku, a Charlie została w rodzinnym miasteczku. Minęły lata, ale czas nie zagoił ran, rodzinna tragedia odcisnęła zbyt duże piętno, jednak siostry nie miały pojęcia, że nie tylko na nich. Co tak naprawdę stało się dwadzieścia osiem lat temu i ile osób dźwigało w związku z tym swój ciężar? Przez strzelaninę w szkole, której świadkiem była Charlotte, stare sekrety mają szansę ujrzeć światło dzienne.  (...) to, co nazywasz moją walką o podporządkowanie... nie jest walą o to, lecz o akceptację, na dodatek żarliwą. Może nawet radosną. Wyobraź mnie sobie z odsłoniętymi zębami w wiecznej pogoni za szczęściem. I w pełni uzbrojoną, ponieważ to droga pełna niebezpieczeństw.                                                                  …

John Donvan, Caren Zucker - Według innego klucza. Opowieść o autyzmie [recenzja]

Kontakt z drugim człowiekiem jest dla nas niezbędny, nie przez przypadek mówi się, że człowiek jest zwierzęciem stadnym. W tych naszych ludzkich stadach obowiązuje określony sposób komunikowania się, pełen niuansów tak subtelnych, jak grymas twarzy czy ton głosu, ironia, sarkazm czy przenośnia, wzruszenie ramion, zerkanie na zegarek czy przestępowanie z nogi na nogę. Rozeznanie w nich i tak nie zawsze wystarczy, by móc się porozumieć - często trzeba do tego wczuć się w sytuację drugiego człowieka, przyjąć jego punkt widzenia. Oczywistości, prawda? Tak się składa, że jednak nie.
Dla nich autyzm był ja zamknięty pokój, do którego ciągle szukali klucza. Po raz pierwszy zdiagnozowany w 1943 roku, czyli stosunkowo niedawno. Dziś mówimy "zaburzenia ze spektrum autyzmu", kilkadziesiąt lat temu prędzej powiedzielibyśmy: beznadziejnie obłąkany. Jak daleka była droga od jednego do drugiego określenia w społeczeństwie? Co się wydarzyło od czasów, gdy rodzice pod presją otoczenia i na…

Bloglovin

Follow