Przejdź do głównej zawartości

Agnieszka Bednarska - Dwa oblicza [recenzja przedpremierowa]


Sonia musiała uciekać natychmiast. Nie miała planu, nie była na to przygotowana. Na szczęście w pociągu natknęła się na miłą, dystyngowaną panią. Starsza kobieta instynktownie wyczuła, jak bardzo dziewczyna potrzebuje pomocy i zaoferowała ją. Wspaniale, że trafiają się jeszcze tacy dobrzy, bezinteresowni ludzie - pomyślimy. Każdy z nas w pewnym momencie swojego życia chciałby trafić na kogoś takiego jak Malwina, kogoś, kto pomoże, zaopiekuje się, czerpiąc ze swojego doświadczenia podpowie nam odpowiedni kierunek... Sonia miała w takim razie dużo szczęścia, prawda? Jest tylko jeden problem. Nie wszystko jest takim, jakim się na pierwszy rzut oka wydaje.

Na Dwa oblicza czekałam z pewną dozą niepewności. Gdzieś w sieci pojawiały się głosy, że książka jest gatunkowym mixem - thriller, kryminał, psychologiczna, zahacza nawet o elementy grozy, a ja te trzy pierwsze gatunki bardzo lubię, temu ostatniemu staram się jednak nie wchodzić w drogę. Akcja rozgrywa się głównie w zrujnowanym szpitalu na wzgórzu, który ukrywa niejedną tajemnicę z przeszłości. Czy to miejsce i jego sekrety napędziły mi stracha?
...niewłaściwie podjęte decyzje są jak źle wylany fundament - cokolwiek pięknego by na nich nie zbudować i tak runie.

Dwa oblicza...

Od samego początku wyczuwamy po atmosferze panującej na Dwóch obliczach, że nie jest to zwykły dom, a zbytnia ciekawość nie jest tam mile widziana. Zresztą jak tu o coś dopytywać czy wyrażać jakiekolwiek niezadowolenie wobec osoby, której tyle się zawdzięcza? Może i Malwina ma jakieś swoje sekrety, a dom nie sprawia zbyt przyjaznego wrażenia, ale mówiąc szczerze - dokąd Sonia miałaby pójść? Zdecydowanie lepiej wierzyć, że to, co gospodyni jej pokazuje jest prawdą, a nie fasadą. Tak się jednak składa, że niektóre sprawy postanawiają teraz, właśnie za sprawą młodej dziewczyny ujrzeć światło dzienne, i doczekać się wreszcie rozwiązania. Nie obejdzie się bez wystawienia rachunków za krzywdy - kto będzie je płacił?

...ludzi i miejsc

Według mnie na pierwszy plan w tej książce wychodzą nawet nie rodzinne sekrety, a problem obarczania innych winą za własne niezrealizowane ambicje. Jeśli dobrowolnie nadajemy naszemu życiu inny kierunek, to czy w razie niepowodzenia możemy mieć pretensje do osób, dla których zmieniliśmy plany? Czy możemy oczekiwać dożywotniej wdzięczności? I jak to jest z tą chęcią niesienia pomocy innym - na ile możemy ingerować w czyjeś życie, nawet mając najlepsze intencje? Autorka postawiła przed swoimi bohaterami i czytelnikami nie lada dylematy. Każda z postaci musi sobie w pewien sposób poradzić z przeszłością, która wciąż wywiera wpływ na ich obecne życie. Kto komu w tym pomoże, a na kogo trzeba uważać? Jedno jest pewne - w tej historii nie tylko dom na wzgórzu ma dwa oblicza.

Strachy z tego, czy nie z tego świata?

Właśnie z tego względu czytaniu tej książki towarzyszy ciągły wzrost napięcia. W trakcie lektury niejednokrotnie byłam pewna, w którym kierunku potoczy się akcja i okazywało się, że byłam w dużym błędzie. Agnieszka Bednarska z pozornie prostej fabuły z niewielką ilością bohaterów utkała misterną pajęczynę zagadek i niespodziewanych zwrotów akcji, a następnie spowiła nią pomieszczenia zrujnowanego szpitala. Przez całą lekturę miałam wrażenie, że nie wszystkie wydarzenia rozgrywające się w książce mają jedynie racjonalne wytłumaczenie. Wyobraźnia potrafi dopisać do różnych stuków, puków i innych dźwięków starego domu źródła nie z tego świata, a tak naprawdę ich przyczyny mogą być prozaiczne. Jak było w przypadku Dwóch oblicz? Atmosfera była tam często więcej niż gęsta, a świat realny od tego nie do ogarnięcia rozumem oddzielała kreska, którą łatwo można zmazać. Czy autorka zdecydowała się tę kreskę zostawić, musicie przekonać się sami.

Kto Cię zaskoczy?

Kolejnym atutem okazują się bohaterowie, o których nie da się szybko zapomnieć. Największe wrażenie przez długi czas robiła na mnie kreacja Malwiny, z pewnością bardzo przemyślana. To właśnie starsza pani skupia na sobie czujne spojrzenie czytelnika, który z jej strony oczekuje niepokojących ruchów. Czy słusznie? Jej współlokatorka Inka zdecydowanie nie wzbudza sympatii, kobieta po przeżytym w przeszłości szoku nigdy nie doszła do siebie, a jej zachowanie potęguje atmosferę niepokoju panującą w domu. Co z Sonią? Czy pobyt w zrujnowanym szpitalu odciśnie na niej swoje piętno, czy też dziewczyna tylko na nim skorzysta? A to przecież nie wszystkie postacie w tej książce... Zdradzę tylko, że ktoś z bohaterów przejdzie nie lada przemianę, która, jestem pewna, porządnie zaskoczy czytelników

Jeśli lubicie czytać książki o rodzinnych sekretach skrywanych pod grubą warstwą kurzu, ta książka jest dla Was. Gdy w książkach szukacie pogłębionych portretów psychologicznych postaci, śmiało sięgajcie po Dwa oblicza. Gdy lubicie niejasności, narastające napięcie, zwroty akcji i aurę czegoś niedopowiedzianego, zamawiajcie ten tytuł już dziś. To książka, po którą zdecydowanie warto sięgnąć - dopracowana, poruszająca ważne problemy i wciągająca bez reszty. Jak najbardziej warto zawitać w progi tego domu i odkryć jego oba oblicza.

cytat strona 123.

Za prebooka dziękuję wydawnictwu Zaklęty Papier.

Premiera 20 listopada.

Na koniec zachęcam Was do obejrzenia tego materiału przygotowanego przez wydawnictwo.




Komentarze

  1. Aż będę z ciekawości rozglądać się za nią w bibliotece. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję się zachęcona :) Myślę, że mogłaby mnie zainteresować. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie skończyłam książkę na faktach, o człowieku, któremu zostało kilka miesięcy życia. Chyba na razie poszukam sobie jakiejś komedii ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Z lekkim dreszczykiem strachu i niepewności ale chyba pobałabym się chętnie przy tej książce :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja! Z pewnością sięgnę po tę tajemniczą powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, że dotąd o książce nie słyszałam, a wspomniany mix gatunków także mógłby mnie zachęcić. Uwielbiam sekrety i rozwiązywane niejasności. Skoro wszystko zostało tutaj dopracowane, jak najbardziej mam na ten tytuł ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi naprawdę zachęcająco, może się skuszę, kiedyś w przyszłości. :)
    Lubię te gatunki, połączenie brzmi ciekawie, tak samo przybliżenie fabuły.

    Jeżowo pozdrawiam
    Nikodem z https://zaczytanejeze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacja! Aż mnie świerzbi żeby po nią sięgnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi ciekawie! Przyznam, że mnie zaintrygowałaś i chętnie bym sprawdziła tę historię! Może kiedyś się uda. ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Przeczytałeś/aś posta? Wyraź swoje zdanie na jego temat w komentarzu, będzie mi bardzo miło:)

Usuwam spam oraz treści obraźliwe.

Obserwatorzy

Może Cię zainteresować również

Katarzyna Marciszewska - Wiedźmy Himmlera [recenzja przedpremierowa, patronat]

Profesor Małgorzata Staroń-Matuszewska badała największy zbiór dokumentów masońskich w Europie, przechowywany w okolicach Poznania. Czy to z tego powodu została brutalnie zamordowana? Dlaczego zabójca pochował ją według zasad starożytnej religii? Co wspólnego  ma z tym wszystkim tajemnicze H-Sonderkommando utworzone przez samego Heinricha Himmlera? Zanosi się na to, że śledczy Roger Kalita nie będzie miał przy tej sprawie łatwego zadania.
Jak dobrze wiemy, na rynku nie brakuje książek inspirowanych historią, wszystkimi jej blaskami i cieniami. Lubimy czytać o światowych spiskach, podejrzanych organizacjach czy tajnych dokumentach przechowywanych gdzieś tam, w dalekim świecie, ale bywa, żeintrygujące tematy mogą być całkiem blisko i długo czekać na czyjeś zainteresowanie. Kto z Was wiedział, że to właśnie w Polsce znajduje się tak niesamowity zbiór dokumentów o masonach, a wśród nich te dotyczące procesów czarownic z całego świata, zbieranych na polecenie Heinricha Himmlera? Ten temat…

Suzanne O'Sullivan - Wszystko jest w twojej głowie [recenzja]

Z tych nerwów aż mnie głowa rozbolała. Popatrz, jak drżą mi ręce. Uspokój się, cała się trzęsiesz! Zarumieniłaś się! - Wszyscy tego kiedyś doświadczyliśmy. Organizm każdego człowieka reaguje na stres, to powszechnie znany fakt, somatyzujemy wszyscy. Ale nie każdy z nas wie, do jakiego stopnia umysł potrafi przekuć stres w dolegliwość. Często nie jesteśmy świadomi, że zamiast drżenia rąk można dostać drgawek, paraliżu, stracić wzrok... Jak pisze autorka, możemy pomyśleć o dowolnej dolegliwości fizycznej i mieć niemal pewność, że gdzieś na świecie jest osoba, której mózg wyprodukował taki objaw. Dlaczego tak się dzieje?
Empatyczna lekarka przedstawia nam historię swoich siedmiu pacjentów, którzy cierpieli z powodu zaburzeń psychosomatycznych*, co oznacza, że ich ciężkie dolegliwości fizyczne nie miały przyczyn organicznych. To naprawdę wstrząsające, chwytające za serce opowieści o walce z chorobą, której przyczyn pacjenci doktor O'Sullivan szukali nieraz latami. Chorobą doszczętnie …

Bloglovin

Follow