Posty

Przeczytałam, a nie zrecenzowałam

Obraz
Ostatnio czytałam parę książek niepochodzących ze współprac z wydawnictwami, a to luksus, na który już od dawna nie mogłam sobie pozwolić (stwierdzam fakt, nie uskarżam się).  W ramach nowej blogowej polityki nie będę pisać dla każdego z tych tytułów osobnej opinii, bo po prostu nie mam obecnie weny, a zmuszać się nie zamierzam. Chciałabym jednak chociaż napomknąć o tych tytułach, bo naprawdę cieszyłam się czytając bez żadnych zobowiązań i mam z nimi dobre  skojarzenia.

Magdalena Knedler Nie całkiem białe Boże Narodzenie (prezent od wydawnictwa).

Czytana w połowie grudnia, jako wprowadzenie w klimat świąt. Świetny kryminał z nutą humoru. Miejscem akcji jest pensjonat, w którym na kilka dni przed Wigilią zostaje znaleziony trup. Goście pensjonatu trafiają na listę podejrzanych, a zagadkę rozwiązywać będzie policjant ze słabością do krówek ciągutek, prywatny detektyw o sławie Rutkowskiego i wyglądzie prezydenta Słupska, oraz młoda kobieta o zamiłowaniu do chodzenia z kijkami, które ścią…

Mario Puzo - Ojciec chrzestny [recenzja]

Obraz
Don Vito Corleone stoi na czele jednej z kilku nowojorskich Rodzin mafijnych. Jego imperium władzy zbudowane na sieci zależności, szacunku otoczenia podszytym strachem i podziwie dla jego inteligencji w roku 1945, zdawało się wciąż rosnąć w siłę. Do czasu, gdy don odmówił innej Rodzinie pomocy przy rozwijaniu biznesu narkotykowego. Status quo stał się przeszłością. Michael, syn, który nie chciał mieć z nieczystymi interesami ojca nic wspólnego, staje się ostatnią deską ratunku dla wszystkich spod znaku Corleone. Czy ma jakiekolwiek szanse w tej nierównej walce nie tylko z wrogami don Vita, ale przede wszystkim z własnymi przekonaniami?
Przez cały czas trwania powieści, przez te 10 lat akcji, doliczając do tego retrospekcje z przeszłości ojca chrzestnego, we wszystkich miejscach jej trwania - czy to w Nowym Jorku, Hollywood, Las Vegas czy maleńkiej sycylijskiej wiosce - praktycznie nie wychylamy głowy poza mafijną strukturę, a nawet jeśli mamy okazję rzucić okiem na świat zewnętrzny t…

Jarosław Wilk - Pan Wilk tam i z powrotem [recenzja]

Obraz
Jarosław Wilk jest autorem serii o Panu Wilku, tom pierwszy Pan Wilk i kobiety, wywarł na mnie wrażenie bardzo dobrego erotyka. Kontynuacja, czyli Pan Wilk i tajemnice tajemnic zaskoczyła mnie na wielu płaszczyznach, z tego powodu bez konkretnego nastawienia sięgnęłam po trzecią część. Byłam przekonana, że czegokolwiek bym nie założyła, autor i tak sprawi mi niespodziankę. Czy miałam rację?

Pan Wilk jest prostolinijnym facetem, myślę, że Jarosław Wilk też nim jest, więc również napiszę prosto z mostu - nie wciągnęłam się w tę książkę od razu. Ba, miałam nawet w planach poddać się i całkiem odłożyć ją na półkę. Dlaczego, skoro dwie poprzednie części mocno mnie zainteresowały i podbiły moje serce nieszablonowością? No właśnie... Na początku Pan Wilk tam i z powrotem zapachniał mi... odgrzewanym kotletem. Niestety, ale soczyste kurwy w moich uszach były już mocno zgrane, zaś fabuła początkowo zdawała się nie zawiązywać - a na serię scenek z życia głównie erotycznego Pana Wilka, z któryc…

Krzysztof Koziołek - Imię Pani [recenzja]

Obraz
Grudzień 1934 roku. Komisarz kryminalny Gustav Dewart przebywa na urlopie w opactwie benedyktynów. Pobyt w tym miejscu miał mu pomóc zebrać siły po ciężkim okresie w życiu osobistym, jednak monotonia tego miejsca zaczyna mężczyznę nużyć. Okazuje się, że Dewart znalazł się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie, ponieważ w opactwie i jego okolicach zaczyna następować seria nieszczęśliwych wypadków ze skutkiem śmiertelnym. Komisarz nie wierzy w przypadki i postanawia dowiedzieć się, co tak naprawdę przydarzyło się zmarłym. Na pewno nie pomoże mu w tym miejscowa policja ani okoliczni mieszkańcy. A kto będzie mu przeszkadzał?
Kryminał retro brzmi jak muzyka dla uszu dla kogoś zakochanego w kryminalnych zagadkach i książkach historycznych. Dodatkowo akcja toczy się na na Dolnym Śląsku, w czasach, kiedy Krzeszów, w którym leży opactwo benedyktynów (współcześnie cystersów) nazywał się Grüssau, a po ulicach jeździły automobile, także lektura od strony umiejscowienia akcji w czasie jest j…

7 błędów, które popełniłam w ciągu dwóch lat prowadzenia bloga książkowego

Obraz
Nowy rok rozpocznę od podsumowania, tak jak większość blogosfery zresztą. W tym miesiącu co przeczytałam skończy dwa lata. Zakładając tę stronę nie miałam pojęcia o prowadzeniu bloga. Jak wszyscy dobrze wiemy, kiedy bierzemy się za coś po raz pierwszy, nie sposób uniknąć błędów (za drugim i trzecim razem też, co najwyżej popełniamy inny zestaw pomyłek). Co z perspektywy czasu uważam za potknięcie na blogerskiej ścieżce?
1. Pisałam opinię od razu po przeczytaniu książki.  Czytałam książkę przez kilka godzin pod rząd, jeśli była dobra to nawet nie jadłam i nie piłam byle tylko nie odrywać się od lektury. Wreszcie ostatnia strona i koniec. Co robiła Dorota? Otwierała blogera i pisała co jej pierwsze przyszło do głowy. To wcale nie byłoby takie złe, w końcu tekst pisany "na świeżo" też ma swoje zalety, gdyby nie to, że...
2. Publikowałam zaraz po napisaniu tekstu. Tak, to jeden z moich największych błędów. Nie dość, że nie dałam sobie czasu na przemyślenie tego, co przeczytałam, …

Do przeczytania!

Obraz
Święta świętami, ale chciałabym już mieć taką pogodę jak na obrazku, a Wy? 
Przechodząc jednak do sedna - na co przeczytałam ogłaszam przerwę, urlop lub słodkie lenistwo, zwał jak zwał, aż do końca grudnia. Potrzebuję złapać oddech, zastanowić się nad paroma kwestiami. Chodzą mi po głowie różne myśli, plany na przyszły rok, pomysły na to, co zrobić z blogiem.
W kolejce czekają jeszcze dwie książki ze współprac, ale póki co czytam sobie niezobowiązująco własne zapasy i podoba mi się to.
Korzystając z okazji - obchodzącym święta Bożego Narodzenia życzę spokojnych i radosnych, a każdemu Szczęśliwego Nowego Roku;)
Do przeczytania w 2018!

Nora Roberts - Przed zmierzchem [recenzja]

Obraz
Bodine Longbow ma naprawdę udane życie w Montanie - otoczona rodziną stoi na czele  ich wspólnego biznesu, jakim jest ośrodek wypoczynkowy na ranczu. Spokój płynący z satysfakcjonującej pracy i obiecującej znajomości z Callenem Skinerem, który po latach wrócił w rodzinne strony, zakłóca znalezienie zwłok jednej z pracownic Bodine. Gdy w okolicy  odnaleziona zostaje kolejna martwa młoda kobieta, sytuacja robi się jeszcze bardziej napięta. Nikomu nie przyszłoby nawet do głowy, że zabójstwa mogą łączyć się ze sprawą sprzed 25 lat. Czy faktycznie historia zaginionej ciotki Bodine może mieć cokolwiek wspólnego z morderstwami? 
Nora Roberts to według mnie ikona romansu, przypuszczam, że wiele czytelniczek podziela moje zdanie. 67-latka od 1981 roku zdążyła napisać 274 książki. Tak, dobrze widzicie, prawie 300 tytułów. Ja z tej puli przeczytałam pewnie koło setki. Raz bywało lepiej, raz gorzej, czasem tragicznie, a czasem wspaniale. Przy takiej liczbie książek, wydanych w nakładzie ponad 50…

Obserwatorzy

Facebook