Posty

Kuzio, Majchrzak i Suder - "Sprint" od kuchni. Jak to było zrobione?

Obraz
Parę dni temu na blogu pojawiła się opinia o pewnym niecodziennym debiucie,a dziś mam przyjemność przedstawić rozmowę z jego twórcami. Tytuł posta jest nieprzypadkowy - jak za chwilę sami się przekonacie, kuchnia odegrała w procesie powstawania tej książki ważną rolę. Co jeszcze musiało się stać, by Sprint ujrzał światło dzienne? Dlaczego czytelnik nie musi obawiać się kryminału w korporacji? O tym wyczerpująco opowiedzą bardzo sympatyczni autorzy.

 Zapraszam do czytania:)

Skąd wziął się pomysł na napisanie książki? Każdy z was nosił się z zamiarem zostania pisarzem od jakiegoś czasu, czy była to bardziej spontaniczna decyzja? I dlaczego zdecydowaliście się na coś tak niecodziennego jak debiut w tercecie?

Marcin: Nigdy nie miałem zamiaru zostać pisarzem. A wynikało to z tego, że przeczytałem sporo książek, i doceniałem kunszt prowadzenia fabuły, spójności świata, budowania napięcia i niezbędnej sprawności językowej. To było zdecydowanie nie dla mnie.

Ale kiedyś w kuchni, bo gdzieżby in…

Piotr Kuzio, Marcin Majchrzak, Grzegorz Suder - Sprint

Obraz
Firma RCUS była wymarzonym miejscem pracy dla informatyka; nie tylko zapewniała pracę nad nowoczesnymi systemami komputerowymi, ale dbała również o swoich pracowników i o ich bezpieczeństwo. Dlatego kiedy w poniedziałkowy ranek podinspektor Skalski i komisarz Walczak wkroczyli do laboratorium firmy, by zająć się sprawą morderstwa, obaj założyli szybkie zakończenie sprawy - przy rozbudowanym systemie monitoringu i kontroli, do złapania mordercy śledczy byli w zasadzie zbędni. Tyle że sprawca nie tylko wymknął się technologii, która miała go złapać, ale sam nią manipulował. Policjanci nieobeznani z informatycznym światem dostali od przełożonych pomoc w postaci aspiranta Czerskiego. Czy we trzech uda im się dopaść sprytnego zabójcę i poznać jego motyw?
Po otwarciu książki dostajemy od autorów objaśnienie tytułu - sprint to nie szybki bieg, a podstawowa jednostka planowania pracy zespołu programistów. Zazwyczaj trwa dwa tygodnie. Przypomnę, że nieboszczyk został znaleziony w poniedziałek…

Dmitrij Mereżkowski - Leonardo da Vinci. Zmartwychwstanie bogów

Obraz
Być człowiekiem zapamiętanym przez następne pokolenia - takie marzenie ma na pewno wielu, ale wiadomo, że nie każdemu jest to dane. Leonardo da Vinci był jednym z tych wybranych; zasłynął z wielu talentów, a jego dzieła po dziś dzień zapierają dech w piersiach. Znamy je i podziwiamy, ale czy wiemy, jak żył ich twórca? Może się okazać, że wszyscy skrycie marzący o byciu da Vincim powinni się jednak jeszcze zastanowić. Na czym polegał dramat tego geniusza?
Ta wydana prawie sto lat temu biografia przybliża postać Leonarda, który jest w niej w zasadzie nie głównym, a jednym z głównych bohaterów. Przez większość czasu nie jest mocno zaakcentowany na pierwszym planie, przez co nieco zawiedzeni mogą być ci, którzy podobnie jak ja nastawiliby się na szczegółowy opis życia artysty. Nacisk został położony bardziej na to, jak zwykłe otoczenie reagowało na "heretyka", tego malarza, rzeźbiarza, konstruktora, wynalazcę; człowieka, który - kto wie, może z samym diabłem wchodził w konszach…

Ian McEwan - W imię dziecka

Obraz
Sprawa nie jest cięższa niż te, którymi dotychczas zajmowała się szanowana sędzia Fiona Maye. Prawie pełnoletni świadek Jehowy odmawia transfuzji krwi. Chory na białaczkę chłopak ma w zasadzie 24 godziny, po tym czasie jego stan ulegnie gwałtownemu pogorszeniu. Czy Adam ma świadomość, że poza śmiercią w imię wiary naraża się na śmierć prawdziwego męczennika?  Rodzice, również świadkowie Jehowy, popierają syna. Szpital twierdzi, że transfuzja jest konieczna. Pani sędzia musi odłożyć na bok osobiste problemy i podjąć decyzję, i jaka by ona nie była, niesie za sobą poważne konsekwencje.

Główną bohaterkę najtrafniej charakteryzuje chyba słowo "sztywna". Fiona na pierwszy rzut oka wydaje się wręcz lodowata, wyzuta z emocji; to ceniona profesjonalistka oddana swojej pracy i dążąca w niej do perfekcji. Za tym pozornym chłodem i opanowaniem kryje się cała burza uczuć i reakcji, które możemy zobaczyć dzięki temu, że to z jej perspektywy poznajemy tę historię. Jej otoczenie nie widzi…

Jessie Burton - Marzycielki

Obraz
Dla dwunastu kalijskich księżniczek tragiczna śmierć ukochanej matki była dopiero początkiem pasma nieszczęść, które miały na nie spaść. Z samej żałoby pewnie bez problemu wspólnie by się podniosły, z tym że ich ojciec... On miał zamiar im pomóc w tym, żeby przeżywały śmierć matki na jego modłę, ale nie tylko w tym. Królewny nie zachowywały się tak, jak powinny. Jakieś lekcje, badania, mrzonki o zaawansowanej edukacji - jaki mężczyzna będzie chciał taką pannę za żonę? Król postanowił chronić księżniczki przed staropanieństwem, dlatego zakazał im dotychczasowych aktywności i zamknął je w jednej sypialni, gdzie miały robić to, co pannom przystoi, czyli myśleć o zamążpójściu. Biedny ojciec kompletnie nie znał swoich córek (prawdę mówiąc, to w ogóle nie znał się na kobietach). Jeśli myślał, że może zapanować nad nimi zamykając je pod kluczem, srogo się mylił. Dziewczęta nie na darmo miały wyobraźnie. Bo choć niektóre rzeczy istnieją poza naszym zasięgiem, nie oznacza to wcale, że są niep…

Obserwatorzy

Jestem na Instagramie