Posty

Mariusz Zielke, Artur Nowak - Zło

Obraz
Wzięty adwokat Tomasz Mauer przeniósł się z rodziną do małego miasteczka, by zacząć wreszcie spokojne życie. Szybko uwikłał się jednak w miejscowe układy, które z jednej strony stawiały go wśród miejscowej elity, z drugiej, cóż... Dość powiedzieć, że bycie elitą ma swoją cenę. Choćby taką, że na "prośbę" swojego przyjaciela, a zarazem miejscowego potentanta, Tomasz ma zająć się sprawą zamkniętego w szpitalu psychiatrycznym Jana Wiśnika. Dlaczego Szymura każe wyciągnąć go na wolność akurat teraz?
O brudzie politycznych układów, krępujących więzach zależności, bezradności i bierności, a przede wszystkim o złu. Złu, które może czaić się wszędzie - o tym jest ta książka.
Trzeba przyznać, że szybko i mocno zostajemy wprowadzeni w akcję. Na pierwszych stronach dowiadujemy się, co stało się z głównym bohaterem, by za chwilę cofnąć się w czasie i prześledzić drogę, która doprowadziła Mauera do tego miejsca. Z każdą czytaną stroną coraz bardziej czujemy, że to, co miało być dla głów…

Przepisy Joli. Od śniadania do kolacji

Obraz
Moja rodzina nie przepada za kuchennymi eksperymentami, lubimy trzymać się raczej niewyszukanych produktów. Co za tym idzie, pole kuchennego manewru mam na co dzień niezbyt szerokie, a szukanie inspiracji w internecie jest po prostu nie dla mnie, bo nie mam do tego cierpliwości. Marzyła mi się książka kucharska z prostą kuchnią, w której będą przepisy dość łatwe, ale odmienne od tego, co zwykle gotuje, ze składnikami, po które nie będę musiała zajeżdżać do jakiegoś wielkiego hipermarketu, a przygotowanie posiłku nie zajmie mi pół dnia. Doczekałam się. Przepisy Joli stały się też moimi przepisami.


Od śniadania do kolacji - ten podtytuł ma swoje uzasadnienie. Przepisy Joli są właśnie w ten sposób posegregowane, dodatkowo podzielone na cztery pory roku i dni tygodnia. Na końcu książki znajdziemy listę zakupów na poszczególne dni (i co ważne zakupy do tego, co do tej pory przyrządziłam, robiłam w najbliższym sklepie).


Piękne wydanie i apetyczne zdjęcia to jedno, ale co z treścią? Czy te …

Maszyna Szczęścia - Więcej niż rozczarowanie

Obraz
Maszyna, która na podstawie DNA daje gotowy przepis na szczęście - dla mnie brzmi co najmniej interesująco. Zwłaszcza że jej zalecenia nie są podobne do tych, które możemy usłyszeć od rozmaitych coachów. Żadnego "wysypiaj się", "myśl o sobie" czy "bądź asertywny". Te czasy minęły. W 2035 roku ci, których stać na usługi firmy Apricity poddają się prostemu testowi, a maszyna może zalecić im na przykład jedzenie mandarynek, korzystanie z usług prostytutek czy ucięcie sobie kawałka palca - coś, co pozwoli badanemu być szczęśliwszym, mimo że na pierwszy rzut oka wydaje się irracjonalne.
Pearl pracuje w Apricity od kilku lat. Choć sama na co dzień w pewnym sensie obcuje ze szczęściem, nie potrafi uszczęśliwić swojego nastoletniego syna. Gdyby tylko chciał poddać się testowi... Czy jego wynik zadowoliłby nie tylko Rhetta, ale i Pearl?
Od razu zaznaczę że to książka, która nie rozczarowała mnie tak zwyczajnie, bo zwyczajne rozczarowanie byłoby wtedy, gdyby była …

Kuzio, Majchrzak i Suder - "Sprint" od kuchni. Jak to było zrobione?

Obraz
Parę dni temu na blogu pojawiła się opinia o pewnym niecodziennym debiucie,a dziś mam przyjemność przedstawić rozmowę z jego twórcami. Tytuł posta jest nieprzypadkowy - jak za chwilę sami się przekonacie, kuchnia odegrała w procesie powstawania tej książki ważną rolę. Co jeszcze musiało się stać, by Sprint ujrzał światło dzienne? Dlaczego czytelnik nie musi obawiać się kryminału w korporacji? O tym wyczerpująco opowiedzą bardzo sympatyczni autorzy.

 Zapraszam do czytania:)

Skąd wziął się pomysł na napisanie książki? Każdy z was nosił się z zamiarem zostania pisarzem od jakiegoś czasu, czy była to bardziej spontaniczna decyzja? I dlaczego zdecydowaliście się na coś tak niecodziennego jak debiut w tercecie?

Marcin: Nigdy nie miałem zamiaru zostać pisarzem. A wynikało to z tego, że przeczytałem sporo książek, i doceniałem kunszt prowadzenia fabuły, spójności świata, budowania napięcia i niezbędnej sprawności językowej. To było zdecydowanie nie dla mnie.

Ale kiedyś w kuchni, bo gdzieżby in…

Piotr Kuzio, Marcin Majchrzak, Grzegorz Suder - Sprint

Obraz
Firma RCUS była wymarzonym miejscem pracy dla informatyka; nie tylko zapewniała pracę nad nowoczesnymi systemami komputerowymi, ale dbała również o swoich pracowników i o ich bezpieczeństwo. Dlatego kiedy w poniedziałkowy ranek podinspektor Skalski i komisarz Walczak wkroczyli do laboratorium firmy, by zająć się sprawą morderstwa, obaj założyli szybkie zakończenie sprawy - przy rozbudowanym systemie monitoringu i kontroli, do złapania mordercy śledczy byli w zasadzie zbędni. Tyle że sprawca nie tylko wymknął się technologii, która miała go złapać, ale sam nią manipulował. Policjanci nieobeznani z informatycznym światem dostali od przełożonych pomoc w postaci aspiranta Czerskiego. Czy we trzech uda im się dopaść sprytnego zabójcę i poznać jego motyw?
Po otwarciu książki dostajemy od autorów objaśnienie tytułu - sprint to nie szybki bieg, a podstawowa jednostka planowania pracy zespołu programistów. Zazwyczaj trwa dwa tygodnie. Przypomnę, że nieboszczyk został znaleziony w poniedziałek…

Obserwatorzy

Jestem na Instagramie