Przejdź do głównej zawartości

Nauka języków obcych z Colorful Media

Colorful Media to wydawnictwo specjalizujące się w wydawaniu magazynów językowych. Jeśli jesteście zainteresowani popracowaniem nad językiem obcym, oferta wydawnictwa z pewnością się sprawdzi. Do wyboru mamy bowiem magazyny w języku angielskim, niemieckim, hiszpańskim, rosyjskim, włoskim oraz francuskim. Dlaczego warto korzystać z dedykowanych uczącym się publikacji a nie na przykład z zagranicznej prasy? Zaletą takiego rozwiązania jest nie tylko dobór treści ale przede wszystkim słowniczek, w którym zawarte zostają trudniejsze wyrażenia. Nie tylko nie musimy szukać w słowniku jakiegoś zwrotu (nawet korzystanie z aplikacji w telefonie bywa uciążliwe, wiem coś o tym), ale mamy od razu gotową listę słów do nauki.

Z czego możemy wybierać?

English Matters - Magazyn skierowany jest do osób uczących się angielskiego na poziomie średnozaawansowanym i zaawansowanym.
Cena: 9.50zł

Business English - pismo dla ciekawych świata biznesu, którym niezbędna jest znajomość języka angielskiego biznesowego. Magazyn powstaje przy udziale doświadczonego brytyjsko-polskiego zespołu dziennikarzy i lektorów.
Cena: 19.50zł  

Deutch Aktuell - dla wszystkich zainteresowanych nauką języka niemieckiego. Jego treść stanowią różnorodne artykuły ilustrowane kolorowym materiałem zdjęciowym.
Cena: 9.50zł

¿Español? Sí, gracias - to kwartalnik tworzony przez hiszpańsko-polską redakcję specjalnie dla wszystkich zainteresowanych nauką języka hiszpańskiego.
Cena: 10.90zł

Français Présent -  to jedyny taki magazyn na rynku tworzony dla fanów kultury francuskiej przez francusko-polski zespół redakcyjny.
Cena: 10.90zł

Italia Mi piace! -  to jedyny taki magazyn na rynku tworzony dla fanów kultury włoskiej przez włosko-polski zespół redakcyjny.
Cena: 10.90zl

Ostanowka: Rossija! -  Jedyny w Polsce magazyn dla uczących się języka rosyjskiego. Dostarcza ciekawostek i aktualności oraz informacji o krajach i regionach rosyjskojęzycznych, ich mieszkańcach i kulturze.
Cena: 11.90zł

Link do sklepu internetowego:  www.kiosk.colorfulmedia.pl

Powiem szczerze, że dla mnie oferta tego wydawnictwa wydaję się być idealnym sposobem na ciekawą naukę:)

Opisy pochodzą ze strony wydawnictwa.



Komentarze

  1. Do English Matters mogłabym zajrzeć, choć przyznaję, że raczej nie kupuję podobnych publikacji. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja otakich publikacjach dowiedziałam się dopiero na blogach, kupowałam książki po angielsku używane, jednak średniozaawansowany poziom nie pozwala na cieszenie się lekturą;)

      Usuń
    2. Kulminacyjny moment a tu kurde trzeba w słowniku słówka szukać co parę zdań, Masakra ;p

      Usuń
  2. Te magazyny to świetna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie jestem zainteresowana, ale polecę mojej znajomej.

    OdpowiedzUsuń
  4. myślę że dobra rzecz dla kogoś by miał kontakt z językiem

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam kiedyś o nauce hiszpańskiego, ale nie wiem czy z moim "zapałem" by się to udało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś o tym myślałam, ostatecznie spróbowałam z francuskim jednak od podstaw samemu trzeba dużo samozaparcia:)

      Usuń
    2. Chciałabym nauczyć się francuskiego, ale nie potrafię wymówić nawet nazwy popularnego marketu budowlanego :D

      Usuń
    3. ;) poćwicz a na pewno dasz radę;)
      Te pierwsze 5 lekcji z samouczka prawie na pamięć wykulam, tak lubiłam je czytać byle usłyszeć ten język. Nic to, że pewnie niewiele to miało wspólnego z francuskim, mi tam wystarczało ;)

      Usuń
  6. Bardzo mi zależy na tym,aby nauczyć się języka angielskiego i może to być dobry pomysł.Może się skuszę,ale do końca nie jestem przekonana. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze lubiłam i chciałam się uczyć języka włoskiego i hiszpańskiego :) Kiedyś oglądałam dużo telenowel i bardzo szybko nauczyłam się niektórych hiszpańskich zwrotów XD Gdybym faktycznie trochę się uczyła, to z pewnością byłabym zainteresowana magazynem ¿Español? Sí, gracias oraz Italia Mi piace! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, do dziś mam w uszach te zwroty o byciu w ciąży, zdradzie, miłości, ucieczkach!;) Czasy telenowel, takie piękne;) dziś już bym nie dała rady chyba tego oglądać bez smiania się :)

      Usuń
  8. Ja jednak preferuję czytanie książek po angielsku zamiast takich magazynów, to też dobry trening i w moim przypadku bardziej motywuje do nauki nowego słownictwa - gdy książka jest mega wciągająca, od razu biegnę sprawdzić jakiś niezrozumiały wyraz, bez odkładania "na kiedyś". ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tego biegania jest dość sporo, jestem na B2 więc jednak słownictwo w oryginale jeszcze mnie przerasta ;)

      Usuń
  9. Ja również szczerze polecam te czasopisma, szczególnie English Matters :) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo będę miała okazję poznać je bliżej :)

      Usuń
  10. Ja mam Ostanowka: Rossija! i jestem zachwycona. Te czasopisma są super :) Muszę jeszcze dorwać angielski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że i ja będę zachwycona angielskimi ;) koleżance polecę to rosyjskie, na pewno będzie zainteresowana :)

      Usuń
  11. Zaczytałam się i ... przypaliłam jedzenie :D Mąż nie będzie zadowolony :)Ja skusiłabym się na hiszpański. Już sporo pozapominałam, a kiedyś naprawdę całkiem dobrze w tym języku gadałam. Przyda mi się odświeżyć pamięć. Angielski odpuszczę, bo studiowałam filologię angielską i mam tego języka, na chwilę obecną, powyżej uszu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja to znam;) powiedz mężowi, że to samo tak wyszło;)
      Taki magazyn to właśnie fajny sposób na nie zapomnienie/odswiezenie języka.

      Usuń
  12. ja wolę czytanie książek po ang:)

    OdpowiedzUsuń
  13. lubię English Matters i Business English Magazine. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Przeczytałeś/aś posta? Wyraź swoje zdanie na jego temat w komentarzu, będzie mi bardzo miło:)

Usuwam spam oraz treści obraźliwe.

Obserwatorzy

Może Cię zainteresować również

Jarosław Wilk - Pan Wilk i tajemnice tajemnic [recenzja]

Pan Wilk tak jak i w poprzedniej części trylogii mieszka w Wilczkowie sam, kocha swoją córkę, nie stroni od dobrej kuchni, wina, kobiet i wypadów z kolegami. I tym razem nie zabraknie jego ciętego języka, ciekawych historii i kolejnych przedstawicielek płci pięknej. Czy cokolwiek uległo zatem zmianie? Zmienił się Wilk, więc tak naprawdę zmieniło się wszystko. 
Nie tak dawno miałam okazję podzielić się z Wami wrażeniami po lekturze książki Pan Wilk i kobiety, erotyka, który zrobił na mnie jak najbardziej pozytywne wrażenie. Bez wahania sięgnęłam po drugi tom serii, spodziewając się lektury bezproblemowej w odbiorze, o jasno określonej tematyce i nieskomplikowanym przebiegu.  Czy to dostałam? Mówiąc językiem Wilka, dałam się zrobić w... Sami wiecie co. I w ogóle tego nie żałuję.
Nie będę ani trochę oryginalna pisząc, że charakter drugiej części mocno mnie zaskoczył. O ile Wilk w poprzednim tomie niemal rzucał się na kolejne nieznajome, by zatapiając się w nich zapomnieć o tym, co go bo…

Wilkie Collins - Tajemnica mirtowego pokoju [recenzja]

Pierwsza połowa XIX wieku. Umierająca lady Treverton wymusza na swojej pokojówce napisanie listu, w którym przyznaje się mężowi do pewnej tajemnicy. Przed śmiercią zobowiązuje kobietę do dwóch rzeczy - nie wyniesie listu z zamku, ani go nie zniszczy, ponieważ wie, że w jej interesie byłoby właśnie takie działanie. Przerażona służąca ukrywa pismo w pokoju zwanym mirtowym, po czym ucieka z zamku przed wszelkimi pytaniami. Piętnaście lat po tych wydarzeniach córka Trevertonów, Rosamond, bierze cichy ślub z niewidomym szlachcicem Leonardem, który jest obecnym właścicielem jej rodzinnej posiadłości. Po życiowych zawirowaniach miało nie być na ich wspólnym niebie ani jednej zakłócającej harmonię chmurki. Nie mogli się spodziewać, że niedługo będą musieli stawić czoła burzy...
(...) - jak możesz wątpić, co się stanie potem? Czyż nie jestem kobietą? I czy nie zabroniono mi wchodzić do Pokoju Mirtowego? Lenny! Lenny! Czyżbyś tak mało znał połowę ludzkości, do której należę, aby nawet przez ch…

Bloglovin

Follow